Mam na imię Misiek i jestem dorosłym kocurkiem po przejściach. Mam około 2 lat. Całe dotychczasowe życie spędziłem na ulicy, gdzie musiałem walczyć o jedzenie i przetrwanie. Byłem strasznie chory, cały w świerzbie, okropnie podrapany. Pewna starsza Pani zdecydowała się zabrać mnie do domu i wyleczyć. Wszyscy ludzie, którzy mnie znali, mówili, że jestem dziki i lepiej mnie nie dotykać, ale w trakcie mojego leczenia okazałem opiekunce ogromną wdzięczność i bardzo pokochałem wszystkich ludzi. Uwielbiam noszenie na rękach i przytulanie, bez przerwy mruczę i od razu wywalam się brzuszkiem do góry i domagam się głaskania. Moje imię bardzo do mnie pasuje, bo jestem takim grubiutkim, milutkim Misiem :) Bardzo brakuje mi domu, bo mieszkam z wieloma innymi kotami. Pani, która mnie przygarnęła nie ma pieniędzy na utrzymanie tylu zwierząt. Po leczeniu wiadomo na pewno, że nie mam już świerzbowca usznego, nie mam też w uszach żadnych polipów. Zdarza mi się jeszcze czasem drapać po jednym uchu, ale mój weterynarz mówi, że po tak zaawansowanym świerzbie mogę jeszcze odczuwać swąd. Potrzebny mi prawdziwy dom i prawdziwy właściciel, który będzie mnie kochał i pomoże mojemu uszku wrócić do pełni zdrowia. Jestem wykastrowany, kuwetkowy, przytulaśny, łagodny jak baranek, mruczący i kochający ludzi całym serduszkiem. Doskonale odnajdę się w domu z dziećmi, nawet małymi, dogadam się też z innym kotem. Może Ty też mnie pokochasz?
Misio szuka domu stałego lub tymczasowego. Z osobą adoptującą podpisujemy umowę adopcyjną. Kotek przebywa w domu tymczasowym w Zduńskiej Woli, ale możemy dowieźć go do Wrocławia (nasza wolontariuszka regularnie jeździ na tej trasie).
Kontakt w sprawie adopcji:
Michalina, tel. 791 053 332,
e-mail: michasiab@op.pl