Cześć! Jestem Majka! Mam 4 lata i jestem piękną, dorodną kocicą :) Wielkością i siłą przewyższam wszystkie znajome kocury! Mieszkam w piwnicy razem z sześcioma innymi kotami. Mamy własne pomieszczenie z otwieranym okienkiem, przez które możemy wychodzić na dwór, zimą jesteśmy dogrzewane farelką. Nasza opiekunka dba o nas, codziennie karmi, sprząta kuwety, zabiera nas na spacery, ale to tylko namiastka domu, którego nie może nam dać :( Nikt inny też nie może albo nie chce mnie adoptować, bo na swojego człowieka czekam już 3 lata... Ja chyba jestem ulubienicą mojej opiekunki. Chodzę z nią na długie spacerki (zupełnie jak piesek), dopominam się pieszczot i przysmaków. Pani Jadzia mówi, że jestem "kawał baby" i że "mam charakterek", co w praktyce oznacza, że nie pozwolę by jakiś inny kot "wszedł mi na głowę", bo zanim to zrobi, profilaktycznie oberwie łapą ;) Mnie samej wydaje się, że jestem psem a nie kotem, chociaż co za różnica? Żaden pies też mi nie podskoczy ;)
Marzę o własnym domku... Domek z moich najskrytszych marzeń znajduje się w bezpiecznej okolicy, wokół rośnie miękka trawka, na której mogłabym się opalać latem, a w zakamarkach czasem pojawia się jakaś myszka, którą mogę upolować i z dumą podarować komuś, kto będzie mnie kochał... Aktualnie w piwnicy spędzam tylko noce, a całymi dniami buszuję po dworze i szukam nowych przygód. Nie jestem wymagająca, wystarczy mi pełna miska i ciepły kąt, to wszystko czego potrzebuję do szczęścia.
Majka to piękna kocica, zdrowa jak ryba, wysterylizowana, przebadana na kocią białaczkę i FIV (oba testy ujemne). Jest radosna i niepowtarzalna, bardzo kontaktowa. Lubi głaskanie, ale kiedy nie ma ochoty, by ktoś ją dotykał np. po brzuszku, potrafi delikatnie pacnąć łapą. Doskonale odnajdzie się w domu, z którego będzie mogła wychodzić na dwór. Kocha słońce, wiatr w futerku, a zimą śnieg, po którym radośnie bryka. Nie brak jej niczego poza własnym domem...
Sytuacja robi się coraz trudniejsza - sąsiad płoszy Majkę i inne koty, noce robią się coraz zimniejsze, dzieci chciały "porwać" Majkę, a ona sama ze strachu coraz bardziej oddala się od bloku. Bardzo pilnie potrzebuje domu zanim stanie się coś złego!
Maja znajduje się pod opieką grupy Wrocławskie Koty, przebywa w domu tymczasowym w Zduńskiej Woli, ale nie ma problemu z dowiezieniem jej do Wrocławia. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej (do wglądu na naszej stronie: wroclawskiekoty.com w zakładce "adopcja".
Kontakt w sprawie adopcji:
Michalina - 791 053 332,
e-mail: michasiab@op.pl